Po 15 minutach dotarłam na miejsce . Harry juz na mnie czekał z kupionym lodami. Przywitałam się z nim i poszliśmy na ławke . Przez pewien czas panowała niezręczna cisza. Harry postanowił ją przerwac.
- Kiedy przyjechałaś do Londynu? Jeszcze nie widziałem Cię w tym parku a jestem tu prawie codziennie.
- Od dzisiaj a dokładnie od jakich 12 godzin - Uśmiechnełam się do niego a on do mnie.
- Wiesz co? Ładna jesteś .
- Dziękuje - zarumieniłam się , chyba to zauważył bo zaczął się smiec.
Lubiego , bardzo go lubie. Nie , nie ,nie Laura opanuj sie nie możesz sie zakochac . Poprostu nie możesz.
- Co mam powiedziec dziewczynie która mi sie podoba ? - pytał . Byłam ździwiona że o to nie dawno poznaną mu osobe.
- Powiedz to wprost . Zobaczysz jak zareguje.- doradziłam - I zadzwoń do mnie i powiedz jak zaregowała
-Dobrze
- To świetnie ,ale ja musze się już zbierac bo już późno - Spojrzałam na zegarek była już 22:30 . Harry wyraźnie posmutniał.
- A odwiedzisz nas jutro ze swoim przyjaciółkami u nas w domu? - pytał
- Tak jasne dziewczyny napewno przyjdą- zapewniałam Harry zrobił zadowoloną mine.
- To papa - i pocałowałam go w policzek. Odeszłam kawałek , kiedy Harry zaczął mnie gonic i wołac.
- Laura! Laura poczekaj!- wołał. Ja natychiast się odwróciłam a Harry dobiegł do mni mnie pocałował..
- Powiedziałaś że mam powiedziec dziewczynie co do niej czuje. A więc mówię: Kocham Cię od momentu kiedy wpadłem na Ciebie .Kocham Cie!- Powiedział z powagą na twarzy. Ja nie wiedziała co powiedziec.
- Wiedziałem że tak będzie. Przepraszam- powiedział i odszedł.
- Harry poczekaj!!! - Stanął i poczekał na mnie aż do niego dobiegne.
- Co chciałaś ? Jeszce bardziej mnie dobic?
- Nie ! Chciałam ci powiedziec że też - po tych słowach pocałowałam go.
- Czyli mam rozumie że jesteśmy razem - pytał a w jego oczach była nadzieje
- Tak , na to wygląda- Uśmiechnełam się delikatnie , poczym pożegnałam się z nim i poszłam do domu. Bałam sie isc do domu , bo wiedziałam co bedzie. Jedno wielkie przesuchanie. Nie myliłam się.
- Co tak długo ??? - pytała z niecierpliwieniem w oczach Natalia
- Jak było ??? - dopytywała Lena
- Było świetnie . Zagadaliśmy się troche i dlatego tak długo - odpowiedziaam
- Opowiadaj ze szczegółam - Prosiła , a raczej rozkazywała Lena
- Dobrze więc.......
Opowiedzenie calego wieczoru zajeło mi 30 min . Dziewczyny patrzyły na mnie ze ździwieniem.
- Aha bym zapomniała , jutro idziemy do domu do chłopaków około 15:30 - poinformowałam dziewczyny a te niemał nie skakały z radości.
- O gosh , w co ja sie ubiore - jako największy dylemat Leny i Natali
- Jutro coś sie wymyśli , a teraz chodźmy już spac bo późno już , a czeka nas jutro dzień pełen wrażeń. Poszłam na góre a za mną dziewczyny. włożyłam moją ulubiona pidżamke w smerfy i położyłam sie do łóżka. Już zasypiałam kiedy dostałam smsa od Harrego :
Mam nadzieje że Cię nie obódziłem,.Wpadne jutro po cb i dziewczyny z chłopakami jedziemy na zakupy a wy z nami . Będziemy o 11:30. Kocham Cię ! Dobranoc :*
Po chwili odpisałam :
Ok :) Też Cię Kocham ! Dobranoc :*
Po chwili zasnełam z uśmiechem na twarzy.
Laura , Lena i Nataluia w Londynie :
Laura i Harry :
Londyn :
Moja sypialnia :















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz